Powyższe zdanie padło przez młodego mężczyznę w jednym krótkim sondażu prowadzonym przez Onet w ramach zbliżających się Światowych Dni Młodzieży.[1] Czy rzeczywiście Kościół Katolicki nie pomaga, siedzi i nic nie robi?Czy nie służy drugiemu?
Smutne jest to jak człowiek wierzący spogląda na swój Kościół i nie zgłębiając jego czynów wyciąga takie wnioski i zapomina przy tym o ważnej rzeczy(o której za chwilę napiszę). Myślę,że w dużej mierze zawdzięczamy to mediom,które szerzą tylko to co jest w KK złe.Może się mylę,ale takie są moje odczucia.Jednak zostawmy media i przejdźmy do problemu.
O jakiej ważnej rzeczy zapomniał ten młody człowiek?Zapomniał o tym,że Kościół to nie tylko księża i siostry ale i każdy wierzący.Kościół to wspólnota i jako wspólnota działa razem w swej różnorodności.
Czym charakteryzuje się ta różnorodność?Widzimy ją już na kartach Nowego Testamentu,kiedy jest mowa o różnych darach(por.Rz 12,6-8; 1 Kor 12,28).Każdy z nas jest do czegoś innego powołany,jeden do bycia nauczycielem a drugi do bycia lekarzem.Tak też jest i z pomocą w służbie,jeden wspiera innych materialnie a drugi wspiera duchowo.
I tak w Kościele Katolickim mamy parafie,diecezje,zakony,instytucje charytatywne itp.które służą drugiemu człowiekowi.W jaki sposób to się odbywa?Diecezje i parafie organizują róże zbiórki dla ubogich(tu ważną rolę odgrywa Caritas) lub poszkodowanych.Co jakiś czas zbiera się żywność,ubrania,środki czystości itp.Zaangażowani są w to nie tylko ludzie świeccy ale też i osoby konsekrowane.Są otwierane stołówki,z których każdy bezdomny może skorzystać.Ponadto otwierane są hospicja, by pomóc chorym w bólu czy to fizycznym czy to duchowym.
W Polsce działa ok. 150 hospicjów, z czego 121 jest zarejestrowanych w Forum Hospicjów Polskich. Ponad jedną trzecią z tej liczby prowadzi Kościół katolicki. Więcej niż połowa placówek nosi imię lub działa pod patronatem świętych katolickich. Ruch hospicyjny w Polsce został zainicjowany w połowie lat 70. ubiegłego stulecia przez Kościół katolicki.W naszym kraju działają 54 hospicja katolickie: 21 prowadzi Caritas, 15 - zakony i zgromadzenia męskie i żeńskie, 7 funkcjonuje przy parafiach, a nad jednym ( w Warszawie) sprawuje pieczę Archidiecezjalny Zespół Domowej Opieki Paliatywnej.[2]
Prócz hospicjum prowadzone są domy dla osób starszych,zakłady opieki,sierocińce,itp.[3]
Parafie,i nie tylko,dokonują również zbiórki pieniężne,które są kierowane do: osób poszkodowanych w wyniku kataklizmów;młodzieży i dzieci z rodzin ubogich na ich edukację lub ferie czy wakacje;do misjonarzy na potrzebne leki,książki,budowę szkół i szpitali itp.
Każdy wierny powinien odnaleźć się w powyższej służbie.Ktoś może pomóc będąc wolontariuszem,a ktoś może dać symboliczną złotówkę.Jedna złotówka to nie dużo dla nas ale cenna dla tych co zbierają na szczytny cel.
Inną i jakże też ważną służbą drugiemu człowiekowi jest niesienie pomocy duchowej.Najmocniejszą pomocą jest modlitwa - nic nie kosztuje a ile może zdziałać.Osobiście doświadczyłam moc modlitwy.Kiedy ktoś prosi mnie o takie wsparcie,Bóg nigdy nie zawodzi.
Pomocą duchową są również sakramenty(i tu spełniają się księża).
Sakrament pokuty to nie formułka i wypowiadanie swoich grzechów,to pomoc człowiekowi w wyzbyciu się zła,to droga wskazująca jak sobie radzić,na co zwrócić uwagę,to zbliżenie się do Boga...No ale jeśli dla kogoś to tylko wyznanie grzechów,to sakrament ten na nic się zda.
Sakrament namaszczenia chorych.Ten sakrament, wbrew myśli powszedniej,to nie wyłącznie ostatni sakrament życia.Ma on na celu wzmocnić i uzdrowić chorego(może i fizycznie ale przede wszystkim duchowo).Chory przyjmuje wtedy Jezusa do swego serca,godzi się z Nim przez co jest spokojny duchowo.To też przecież rodzaj pomocy.
Kapłani i świeccy niosą pomoc duchową jeszcze w inny sposób - pomoc uzależnionym (alkoholikom,narkomanom, itd.).Przy parafiach są prowadzone rozmowy,porady itp.
Z powyższego wynika,że KK jako instytucja służy drugiemu w różny sposób.Nie można zamykać Kościoła do rangi kapłanów,ale otworzyć je na wszystkich wiernych,ponieważ ci wszyscy,a także i ja,tworzą powszechny Kościół,który jest dużą wspólnotą. Niech mi wybaczą ci co wypowiadają taką myśl jak w tytule i zacytuje mądre zdanie, z którym całkowicie się zgadzam:
[...]zwykle czyni to ktoś, kto nie jest zaangażowany w życie religijne, dla kogo instytucjonalność Kościoła staje się usprawiedliwieniem jego lenistwa duchowego.[4]
I dodała bym jeszcze że fizycznego,sam nic nie robię a wytykam innym. Nie bądźmy tacy i wypełniajmy słowa tegorocznych Światowych Dni Młodzieży: "Błogosławieni miłosierni albowiem oni miłosierdzia dostąpią" (Mt 5,7) i bądźmy miłosierni[5].
--------------------------
[1] http://vod.pl/programy-onetu/debaty-onetu-bog-w-czasach-big-data/dzc22d3#0
[2] http://www.niedziela.pl/artykul/3878/Kosciol-w-Polsce-prowadzi-ponad-jedna
[3] Niestety nie posiadam statystyk ile w poszczególnych placówkach są prowadzone przez KK.
[4] https://www.przewodnik-katolicki.pl/Archiwum/2013/Przewodnik-Katolicki-38-2013/Wiara-i-Kosciol/Kosciol-jako-instytucja-autorytet-i-nieomylnosc
[5] Proponuje przypomnieć sobie Uczynki miłosierdzia względem duszy i ciała.