Strony

czwartek, 16 czerwca 2016

"Nie sądźcie,abyście nie byli osądzeni" Mt 7,1

     Powyższymi słowami Pana Jezusa pragnę rozpocząć moje pisanie.Ten artykuł w żadnym wypadku nie jest obroną grzechów,przestępstw księży.Celem jest ukazanie jakim marnym stworzeniem jest człowiek.
       W dzisiejszych czasach,niestety,ale dużo atakuje się księży,wyciągając ich przestępstwa na tle seksualnym. Jestem całkowicie świadoma tego,że księża dopuszczają się takich czynów.To co mnie denerwuje w wypowiedziach ludzi,to to,że poruszeni takimi wydarzeniami wręcz linczują "czarnych" zapominając lub nie wiedząc o kilku sprawach.
          Statystyki.
Na dzień dzisiejszy nikt nie jest w stanie przedstawić danych ilu np. księży dopuściło się pedofilii.W sieci istnieją dwa źródła (tyle znalazłam), które poruszają ten temat. Jeden wyszedł z samego Watykanu w roku 2014. Informacje dotyczą lat 2004-2013:
Arcybiskup Tomasi poinformował niezależnych ekspertów komitetu, że w ciągu ostatnich 10 lat w Kongregacji Nauki Wiary zanotowano łącznie 3420 przypadków pedofilii wśród duchowieństwa na świecie. Większość tych spraw - wyjaśnił szef watykańskiej delegacji - dotyczy lat 50, 60, 70 i 80[1].
3420 spraw wciągu 10 lat.Nie za wiele ale i o 3420 za dużo.To fakt.A jak się mają sprawy w Polsce? Statystyki nie podają ilu księży na przestrzeni tych lat dopuściło się pedofilii.Istnieje jednak dokument Ministerstwa Sprawiedliwości z 22 listopada 2013 r.,który przedstawia sytuacje pedofilii w Polsce.Karę pozbawienia wolności odbywa 1468 osób,w tym 102 to inne przestępstwa na tle seksualnym. W tymże dokumencie przedstawia się co następuje:
Z posiadanych danych wynika, że na wskazaną wyżej liczbę osadzonych  900 nie posiadało wyuczonego zawodu, około 70 osób wykonywało zawód murarza, 40 pracowników dorywczych, około 30 ślusarza, około 30 rolnika, 25 mechanika samochodowego[2]. 
Natomiast w takich zawodach jak: inżynierowie, pedagodzy, lekarze, księża katoliccy, wychowawcy  wyrok wykonywały pojedyncze osoby.
      Jak widać z powyższego, liczba księży pedofilów jest kroplą w morzu. Dlatego też uważam, że nie można w ciemno mówić o dziesiątkach tysięcy księży czy setkach, którzy popełnili wymieniony czyn nie mając konkretnych danych. Należy też brać pod uwagę, iż media mówią nie tylko o skazanych ale też i o podejrzanych. Nie każdy podejrzany jest winny zarzucanego mu czynu.Miejmy to pod uwagę.Nie dajmy się zwariować i nie myślmy, że każdy ksiądz to pedofil i gwałciciel, że każdego należy jednakowo traktować. Media(i nie tylko) lubią pisać i mówić o przestępstwach ale nigdy nie napiszą ile podejrzanych zostało zwolnionych np. z powodu braku dowodów.  
       Kolejną rzeczą na jaką chciałabym zwrócić uwagę "krzyczących" to o zapominaniu jaki człowiek jest z natury.Nikt nie jest bez winy tzn. bez grzechu.Jeden popełnia małe grzechy drugi wielkie.Owszem należy zwracać uwagę i przedstawić sprawę odpowiednim władzom,ale nie zapominajmy, że człowiek należy też do Boga. Kapłan, tak jak i każdy człowiek, jest osobą grzeszną i również potrzebuje wsparcia duchowego i fizycznego. Kapłan to nie Bóg, ani nadczłowiek, który byłby idealny i nieskazitelny. Zgadzam się z tym,że powinien dawać przykład. Tak,ale każdy z nas powinien to czynić: nauczyciel,lekarz,wychowawca,itd. Myślicie,iż Bóg nie przewidział grzechów swoich dzieci? Każdy kto choć trochę poznał Biblię,wie ile jest w niej słów o popełnianych złych czynach. Jeżeli chodzi o kapłanów to już w ST Bóg wspomina o grzeszności:
Jeżeli kto przez nieuwagę zgrzeszy przeciwko jednemu z przykazań Pana, zabraniających jakiejś czynności, to jest postąpi wbrew jednemu z przykazań:  jeżeli ten grzech popełni namaszczony kapłan, tak że jego wina spada na lud, to złoży Panu jako ofiarę przebłagalną za grzech, który popełnił (Kpł 4,2-3).
Kapłan, który dopuszcza się grzechu powinien żałować za niego i błagać Boga o przebaczenie. I tu nasuwa się pytanie: czy któryś z linczujących posiada wiedzę o stanie ducha księdza, czy  któregokolwiek człowieka, który zgrzeszył?Bóg w ST mówi: 
Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, 
jak śnieg wybieleją;
choćby czerwone jak purpura,
staną się jak wełna. 
(Iz 1,18)
Ale warunek jest jeden: żal za swoje grzechy i oddać się Stwórcy.
       W tym momencie wrócę do wspomnianych w tytule słów Jezusa: Nie sądźcie, abyście nie byli osądzeni. Każdy kto widzi zło u kogoś,krzyczy itp.,a sam nie widzi swoich błędów i grzechów,Bóg mu odda tak samo. Dlatego należy pamiętać o dalszych słowach tej perykopy: wyrzuć najpierw belkę ze swego oka.

Druga strona medalu.
   Tu napiszę krótko. Znany mi kapłan, kiedy przywoływał słowa biblijne o kobiecie cudzołożnej,pytał się "gdzie jest ten który z nią był?Czy ona sama cudzołożyła?" Odpowiedź jest prosta. Dlaczego o tym wspominam? Ponieważ chcę zwrócić na coś uwagę. Zawsze kiedy mówi się o winie księży tylko jego się obwinia. Zdaje sobie sprawę, że są przypadki gdzie rzeczywiście kapłan ponosi całkowitą odpowiedzialność za swoje czyny i nie ma co tu dyskutować. Prócz tego istnieje niestety i druga strona medalu,a o której linczujący zapominają.
      Kiedy chodziłam do szkoły zawodowej, nie raz byłam świadkiem jak młode dziewczyny chodziły za księdzem i mu słodziły,podrywały. Uwierzcie, patrząc na to myślałam sobie wtedy "czy one wstydu nie mają?" Taka sytuacja może skończyć się źle,tylko kto za to odpowie? Oczywiście ksiądz,bo jest pełnoletni.
       Niestety,ale byłam też świadkiem,gdzie dziewczyna trzynastoletnia,wyciągnięta za przyczyną księdza z rodziny patologicznej,oskarżyła go o gwałt i molestowanie. Znałam bardzo dobrze te dwie osoby. Owa dziewczyna,kiedy ksiądz utrzymywał z nią kontakt, w superlatywach wypowiadała się na jego temat.Nie pozwalała źle mówić o nim.Słuchając ją byłam pewna, że jest w nim zakochana. Sytuacja się zmieniła,kiedy tenże ksiądz dowiedział się o jej braku obecności na lekcjach, o złej nauce,złym zachowaniu.Mimo jego starań (posyłanie np. na korepetycje) postanowił by wróciła do domu.No i wtedy się zaczęła histeria i skończyło się to w sądzie bo dziewczyna "opamiętała się",że na niej dokonano gwałtu. Moim zdaniem,w tym przypadku,wina była po obu stronach: dziewczyny,że zawróciła mu w głowie,a ksiądz że dał się w to wciągnąć i to wykorzystał.
I teraz wyobraźcie sobie,skoro dziewczyna trzynastoletnia potrafiła tak "wejść w życie" temu księdzu, to czy dorosła kobieta też tego nie potrafi zrobić? Miejmy i tę świadomość, że i takie sytuacje istnieją. 
         Podsumowując. Człowiek z natury jest grzeszny. Wytykając innym grzechy a zapominając o swoich, jesteśmy jak obłudnicy. Każdy mimo popełnianych grzechów ma prawo do przebaczenia,do ucieczki w Boże miłosierdzie. Nie bez powodu św.Paweł wypowiedział te słowa: Gdzie jednak wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska (Rz 5,20). Bądźmy rozważni i nie osądzajmy zbytnio ludzi. Sąd należy do Pana Boga i Jemu to zostawmy.  My natomiast módlmy się nie tylko za siebie ale za innych grzeszników.

------------------
[1] http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1117950,Pedofilia-wsrod-ksiezy-Watykan-pokazuje-statystyki
[2] http://www.senat.gov.pl/gfx/senat/userfiles/_public/k8/dokumenty/stenogram/oswiadczenia/jackowski/4202o.pdf

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz