Jak często usłyszeć można deklarację katolików
"jestem wierzący ale nie praktykujący" lub "Chrystus -
tak,Kościół - nie". Ludzie którzy używają tych słów nie zdają sobie z tego
sprawy,że są one zaprzeczeniem.Jeżeli się wierzy to i praktykuje,bo jak mówi
Pismo wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w
sobie (Jk 2,17).Jak widzimy wiara ściśle łączy się z praktyką.Nie ma
wiary bez uczynków,a uczynki umacniają naszą wiarę.
Czy można wierzyć nie ukazując tego?Samo
słowo wierzę nijak się ma jeśli nie przyjmujemy tej wiary.Co z tego że ktoś
powie "wierzę w Jezusa",a nie wypełnia się Jego słów?Czy można być
przez to zbawionym? Bóg w przykazaniach mówi np. Nie będziesz wzywał imienia
Pana, Boga twego, a idąc ulicą słyszy się
"Boże","Jezu".Nie ma tu szacunku dla Imienia Stwórcy. Bóg
mówi Nie będziesz cudzołożył,a ile jest par które żyją bez związku
sakramentalnego.Nie ma tu szacunku dla własnego ciała.Bóg mówi: Nie
będziesz miał cudzych bogów obok Mnie,a ilu wierzących zamiast spotkać się
z Bogiem dzień poświęca na zakupach,na telewizji,na grach
internetowych,itd.Wierzyć to przyjmować to co Bóg nam objawił,przyjmować Jego
słowo i wypełniać je. Inaczej niestety się nie da.
Nie każdy, który Mi mówi: "Panie, Panie!",
wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca,
który jest w niebie (Mt 7,21).
I jeszcze jeden cytat mówiący o wypełnianiu słów
Bożych: Świat zaś przemija, a z nim jego pożądliwość; kto zaś wypełnia
wolę Bożą, ten trwa na wieki (1 J 2,17).
Druga sprawa "Chrystus -
tak,Kościół - nie".Niestety ale bez Kościoła nikt by w naszych czasach nie
wiedziałby kim był i jest Jezus.
Ale od
początku.
Bóg w ST gromadzi rozproszony lud. Najpierw go
"szuka", znajduje i jednoczy go, po to by ten zobaczył Prawdziwego
Boga, by lud stał się Jego Ludem Wybranym (por.Ez34,5-6.11.13.30).
To samo czyni Jezus, kiedy gromadzi wokół siebie ludzi
nauczając ich o miłości, wierze, nadziei...o Królestwie Niebieskim.
Dalej. Bóg w ST ustanawia kapłanów
(Aaron, Nadab, Abihu, Elezar, Itamar itd. por. Wj 28, 1) Jezus również tak
czyni, kiedy powołuje 12 Apostołów.
Bóg daje rozporządzenia, co do ofiar (ma być przelana krew
na ołtarzu, a raczej ołtarz ma być pokropiony krwią, a zwierzęta ofiarne mają
być spalone). Jezus przelewa swoją Krew za wszystkich ludzi czyniąc w ten
sposób najdoskonalszą ofiarę.
I teraz to, co
najważniejsze.
Bóg mówi do Izraela: I będę mieszkał pośród
Izraelitów i będę im Bogiem (Wj 29,45).Czyli Bóg jest obecny pośród
Ludu Wybranego. Jezus też mówi: "Bo gdzie są dwaj albo trzej
zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich" (Mt 18,20). Mało
tego. Jezus powiedział: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci
moich najmniejszych, Mnieście uczynili (Mt 25,40). Podobne słowa
słyszy św. Paweł w drodze do Damaszku: "Szawle, Szawle, dlaczego Mnie
prześladujesz?" "Kto jesteś, Panie?" - odpowiedziałem. Rzekł do
mnie: "Ja jestem Jezus Nazarejczyk, którego ty prześladujesz" (Dz
22,4-8). Jezus utożsamia się z wierzącymi w Niego.
Kościół, czyli wspólnota wierzących
jest ściśle związany z Chrystusem, bo tworzymy mistyczne Ciało Jezusa. Jezus
jest Głową tego Kościoła a my jesteśmy Jego członkami. I tak jak naucza św.
Paweł, Ciało nie może w pełni funkcjonować, gdy zabraknie w nim chociażby
jednego członka(por.1 Kor 12,12-31). To przez Kościół poznajemy Jezusa
Chrystusa.Jeżeli "wierzący" nie spotyka się z Kościołem,nie spotyka
się z Chrystusem.
Niech więc każdy "wierzący
niepraktykujący" weźmie sobie słowa Boże do serca i nie odrzuca Kościoła w
którym jest Bóg i wypełnia Jego słowa przez czyn.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz