Strony

czwartek, 30 czerwca 2016

Gdzie jest Bóg?

  W życiu ludzkim bywa tak, że człowiek do niektórych rzeczy czy osób bardzo mocno się przywiązuje, a kiedy to traci jest ból w sercu (szczególnie kiedy traci się bliską osobę). W większości przypadków człowiek ma pretensje do całego świata a nawet do samego Boga. Ile to razy można usłyszeć "Dlaczego Boże mnie to spotyka?","Dlaczego na to Boże pozwalasz?","Gdzie jest Bóg kiedy czuje ból?","Jak Bóg może na to patrzeć?" itd. "Skoro Bóg nie reaguje to Go nie ma".
    Może zamiast wstawiać tego typu pytania i obwiniać za całe zło Boga należy zastanowić się nad swoim życiem,jak ono wygląda względem Niego?Może czas postawić inne pytanie "Boże czego ode mnie oczekujesz"?
    Bóg działa na różne sposoby. Czyni to po to by zbawić każde swoje stworzenie,te które jest daleko od Niego i te które jest blisko. Bóg nie siedzi z założonymi rękami i nie mówi "już dość zrobiłem".On ciągle o nas walczy nawet kosztem naszego cierpienia. To nie Bóg nas opuszcza tylko człowiek Boga.Skąd to wiem? Przede wszystkim z Biblii i z własnego doświadczenia.
To jak człowiek przeciwstawia się Bogu widać już na pierwszych kartach Pisma św. I tak trwa po dzień dzisiejszy.Bóg daje siebie poznać a człowiek Go zdradza.Jest mnóstwo historii biblijnych gdzie Bóg daje szansę człowiekowi, zawiera z nim przymierze,posyła proroków,ostrzega a ten nie słucha. Nieliczni tylko idą za głosem Stwórcy.
    Drogi czytelniku,przypomnij sobie słynne wyjście Izraelitów z Egiptu i same życie Mojżesza.Bóg od początku miał co do Mojżesza pewne plany(i ma także względem nas!). Miał on wyprowadzić Lud Boży z wielkiego ucisku,gdyż ten Lud narzekał na swą ciężką pracę, a to narzekanie dochodziło do Boga (por.Wj 2,23). Czy Bóg milczał? Nie.Ulitował się nad nim i posłał Mojżesza. Bóg pokazał Izraelowi swą potęgę,wyprowadził ich z Egiptu.Mówił do niego.Izraelici powinni mocno wierzyć w Boga,ale niestety po tym jak Mojżesz wstąpił na Górę Synaj Izraelici szybko o Nim zapomnieli stwarzając sobie złotego cielca,stracili wiarę.
Tak jest niestety i w naszym życiu.Kiedy znamy Boga i nic szczególnego się w naszym życiu nie dzieje, z czasem zapominamy o Nim lub czynimy nasze życie wygodnym,tak jak widać to przy biblijnym złotym cielcu.Żyjemy tak jakby Boga nie było lub mamy innych bożków-rzeczy,miejsca itp. odciągają nas od Boga,nie spotykamy się z Nim: jedni przesiadują całe dnie np.przed telewizorem lub przed grą czy internetem,a drudzy wolą wolny dzień(jeżeli chodzi o niedzielę) spędzić ze znajomymi,na wycieczce,na mieście w centrach handlowych itp. itd. To nie są złe rzeczy same w sobie,ale jeśli w naszym życiu powodują one że strącają Boga na dalszy plan,to nie dziwmy się że Bóg w pewnym momencie "odezwie się".Albo w porę się opamiętasz albo nie.Jeżeli tak,jeżeli zrozumiesz swoje postępowanie,Bóg i całe niebo będzie z tego zadowolone.Jeżeli nie,sam siebie skierujesz na wieczne cierpienie bez Najwyższego.
     No dobrze,a co gdy doświadczymy jakieś tragedii (np.wypadek,utrata bliskiego,choroba itd.)? Nie obwiniajmy za to Boga,tylko zastanówmy się co Bóg chce przez to powiedzieć.Nie myślmy jak ludzie tylko jak Duch Boży.Bóg wskazuje nam drogę a my musimy ją odnaleźć lub być jej wierni i nieustannie nią kroczyć.Tak zrobił biblijny Hiob. Bóg poddał jego próbie. Hiob był zamożnym,sprawiedliwym,bogobojnym człowiekiem,a jednak Pan odebrał mu wszystko co posiadał.Czy Hiob się nad sobą użalał?Czy obwiniał oto Jahwe?Czy odsunął się od Niego?NIE. Był wierny swemu Stwórcy i dzielnie znosił przeciwności życiowe: Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione! - mówi Hiob(1,20). Hioba wiara się nie zachwiała,ufał Bogu i powierzał mu swoje życie. Dzięki jego postawie Bóg oddaje mu to co zabrał i to z nawiązką.
     Nie zapomnijmy jeszcze o tym,że Jezus również cierpiał kiedy to w grobie widział Łazarza.Biblia pokazuje nam że "Jezus zapłakał",że wzruszał się w duchu.Jezus swoją postawą wskazuje,iż trzeba wierzyć,modlić się i się nie poddawać. Idąc za Chrystusem osiągamy przecież życie wieczne.Wierzmy,ufajmy,kochajmy i nie róbmy Bogu wyrzutów.
    Jezus w ciężkich dla nas chwilach mówi: Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! (Łk 9,23). Podźwignijmy zatem nasz ból i idźmy za Jezusem. Powiem nawet więcej,ofiarujmy Jemu ten ból a zapewne Bóg go ukoi. Wtedy to zrozumiemy, że owe cierpienie ma sens,bo jak powiedział nasz wielki święty - Jan Paweł II, Jezus "przez takie cierpienie dokonuje Odkupienia"(Salvifici doloris, 18).
        Kończąc ten artykuł pragnę napisać, że Biblia to nie zlepek historyjek czy bajek (jak co niektórzy myślą!).Biblia to nie tylko objawienie Boga, ale też i nasze życie.Świat może się zmienia,ale nie zmienia się słowo Boże i nie zmieniają się historie ludzkie. Sięgajmy po nie i je rozważajmy.A dla każdego kto przeczyta powyższy tekst, niech znajdą się w sercu słowa jednej pieśni religijnej,które i mi towarzyszą,kiedy coś w życiu się dzieje:

Jak uwierzyć, powiedz mi
Kiedy już nie wierzę w nic
Zaufaj Panu już dziś
Jak mam kochać, powiedz jak
Kiedy rani mnie mój brat
Zaufaj Panu już dziś
Jak być dobrym, powiedz mi
Kiedy świat jest taki zły
Zaufaj Panu już dziś[…]
Jak pokonać własny grzech
Kiedy pokus tyle jest
Zaufaj Panu już dziś
Jak się cieszyć, powiedz mi
Kiedy płyną gorzkie łzy
Zaufaj Panu już dziś[…]
Jak nadzieję w sercu mieć
Kiedy wszystko wali się

ZAUFAJ PANU JUŻ DZIŚ.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz